Skip to main content

Article Category

Wiadomości

Article available in the folowing languages:

Delegaci ustalaja wspolna podstawe dla etyki w badaniach naukowych na szczeblu europejskim

Jak europejski Komisarz ds. Nauki i Badań Janez Potocnik chętnie przyznaje, uregulowania kwestii etycznych w badaniach pozostają w gestii państw członkowskich, odzwierciedlając tym pluralizm etyczny Unii. Obecność pana Potocnika na zorganizowanej przez Komisję 27 stycznia ko...

Jak europejski Komisarz ds. Nauki i Badań Janez Potocnik chętnie przyznaje, uregulowania kwestii etycznych w badaniach pozostają w gestii państw członkowskich, odzwierciedlając tym pluralizm etyczny Unii. Obecność pana Potocnika na zorganizowanej przez Komisję 27 stycznia konferencji dla komisji etycznych do spraw badań naukowych, zatytułowanej 'Wspólne stawianie czoła przyszłości', sugeruje, że komisarz widzi dla Unii Europejskiej rolę we wspieraniu pracy takich organów, choć ma wzgląd na krajowe uzupełnienia w tej dziedzinie. Komisarz Potocnik powiedział delegatom, że: 'Na poziomie Unii Europejskiej istnieje kolektywny zestaw podstawowych, wspólnie dzielonych wartości. Wartości te są ujęte w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, stanowiącej integralny element projektu konstytucji europejskiej [oraz] będącej punktem odniesienia dla całej naszej polityki.' Podobnie jak wspólne wartości, Komisarz naświetlił także inne kwestie, które są wspólne dla komisji etycznych do spraw badań naukowych w szeregu krajów członkowskich, takie jak brak środków finansowych, potrzeba szkolenia oraz brak właściwych podstaw prawnych, w ramach których mogłyby one działać. 'Zamierzeniem tej konferencji jest wywołanie debaty politycznej. Konferencja została zorganizowana po to, aby skoncentrować się na praktycznych aspektach waszej pracy, aby rozpocząć dyskusję na temat tego, co można zrobić na poziomie europejskim, żeby pomóc w pracy komisji etycznych do spaw badań naukowych na szczeblu lokalnym i regionalnym,' podkreślił pan Potocnik. Povl Riis, były doradca Unii Europejskiej i Rady Europy w zakresie etyki w badaniach naukowych oraz współtwórca skorygowanej w 1975 roku Deklaracji Helsińskiej, wygłosił przemówienie wyszczególniające obecny rozwój etyki w badaniach naukowych. Profesor Riis przypomniał słuchaczom, że poprawa praw człowieka jest niestety często bezpośrednim wynikiem wcześniejszego naruszania tych praw. W świetle sześćdziesiątej rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu delegaci uznali także dziedzictwo takich nieludzkich doświadczeń, jak szeroki rozwój etyki w badaniach naukowych w następujących potem latach. Podczas gdy trend ten jest niewątpliwie pozytywny, zasięg etyki w badaniach naukowych niesie ze sobą także pułapki, ostrzegł profesor Riis: 'W dzisiejszych czasach mamy wiele kodów etycznych dla badań naukowych, ale musimy zorganizować je w rozsądny sposób, jako że niektóre z nich są po prostu sprzeczne ze sobą a powinniśmy unikać dezorientacji naukowców.' Komisja wykonała już wcześniej analizę roli komisji etycznych do spraw badań naukowych w Europie. Badanie z 2002 r. usiłowało ustalić ramy prawne oraz organizację działań komisji etycznych do spraw badań naukowych w 33 krajach oraz ustalić, jakie warunki mogłyby ulec poprawie. Badanie wykazało, że komisje etyczne istnieją w każdym kraju, ale że jest duża rozbieżność w szeregu takich organów. Michael Fuchs, dyrektor zarządzający instytutu nauki i etyki w Bonn, pomagający w przeprowadzeniu badania, uwydatnił także różnice w składzie komisji w poszczególnych krajach. W Skandynawii na przykład, niespecjaliści są dobrze reprezentowani a w Danii nawet przeważają w składzie komisji. W innych krajach jednak są najczęściej tylko obecni jako przedstawiciele grup pacjentów a do normy należą komisje składające się z lekarzy, naukowców i prawników. W rozmowie z serwisem CORDIS Wiadomości profesor Riis, który sam jest Duńczykiem, powiedział, że preferuje komisje, w których większości członków nie stanowią specjaliści. 'Jeżeli chodzi o etykę badań naukowych, niespecjaliści mają taką samą wiedzę oraz prawo do swojej opinii jak eksperci medyczni a ich zaletą jest fakt, że patrzą na te sprawy z większego dystansu,' argumentował profesor. Wydaje mu się także, że kwestie te lepiej jest powierzyć komisjom regionalnym niż komisjom instytucjonalnym, które są normą w wielu obszarach Europy. Istnieje wtedy mniejsze prawdopodobieństwo konfliktu interesów wypływających na przykład z sytuacji, kiedy komisja szpitalna oceniałaby propozycję badania firmy farmaceutycznej, która będzie płaciła za wykonanie badania w swojej własnej instytucji. Dr Fuchs wyjaśnił, że w trakcie badania wśród członków komisji wyniknęło porozumienie co do tego, iż byłoby pomocne promowanie wymiany informacji i dobrych praktyk na szczeblu krajowym i międzynarodowym. Szereg osób zabierających głos w ciągu dnia określiło rolę, którą powinna odegrać Komisja w tej dziedzinie, a także w budowaniu potencjału i produkcji zharmonizowanych źródeł, takich jak materiały szkoleniowe czy podręczniki. Jeżeli komisja etyczna ma efektywnie spełniać swoją rolę, to znajomość nauki i kwestii etycznych jest dla niej tylko częścią jej zadania. Równie istotne są procedury standardowe, według których pracuje komisja a również pod tym względem występują znaczne różnice pomiędzy poszczególnymi krajami. Dr Fuchs wyjaśnił, że wielu respondentów badania wnioskowało za utworzeniem bazy danych źródeł dla administracji komisji etycznych do spraw badań naukowych, w rodzaju takich, jakie oferuje Infonetica. 'System administracyjny komisji etycznej' (RED) tej firmy - stworzony w Wielkiej Brytanii, lecz teraz dostępny dla wszystkich krajów - wspomaga administratorów w zarządzaniu każdym aspektem procesu wnioskowego, włącznie z decyzjami tymczasowymi, odmowami, zatwierdzeniami oraz poprawkami. To właśnie w takich dziedzinach wielu uczestników konferencji widzi znaczącą rolę dla Unii Europejskiej, która powinna wspomagać pracę komisji etycznych do spraw badań naukowych w Europie bez naruszania dziedzin należących do odpowiedzialności państw członkowskich. Według profesora Riisa należy to zrealizować. 'W ciągu ostatnich 30 lat starałem się popchnąć zaangażowanie w komisje etyczne do spraw badań naukowych do poziomu europejskiego i bardzo się cieszę, że zaczyna to teraz działać. Nietrudno jest osiągnąć zgodę co do podstawowych praw człowieka kiedy pacjenci pracują z naukowcami, ale nikt nie może dyktować innemu krajowi w jaki sposób kierować jego etycznymi racjami. Wychodząc ze [wspólnej płaszczyzny] każda kultura powinna mieć możliwość wyboru swojego własnego systemu,' zakończył.