Skip to main content

Article Category

Wiadomości

Article available in the folowing languages:

Jeffrey Sachs: potrzebujemy szóstej fali zrównoważonych i ekologicznych technologii

Dotarliśmy do granic możliwości planety - presja człowieka na ograniczone systemy Ziemi znajduje się w punkcie zwrotnym. Jednak mamy w swoim zasięgu technologię, która pozwoli stawić czoła tej niemal katastrofie - zdaniem eksperta ds. zrównoważonego rozwoju, Jeffreya Sachsa, k...

Dotarliśmy do granic możliwości planety - presja człowieka na ograniczone systemy Ziemi znajduje się w punkcie zwrotnym. Jednak mamy w swoim zasięgu technologię, która pozwoli stawić czoła tej niemal katastrofie - zdaniem eksperta ds. zrównoważonego rozwoju, Jeffreya Sachsa, który otworzył w ubiegły wtorek edycję 2014 konferencji „Zielony tydzień”. Sytuacja jest poważna - w kwietniu po raz pierwszy w okresie 3 milionów lat stężenie CO2 osiągnęło 400 ppm (cząstek na milion). Emisje zdążają w kierunku „prawdopodobnego” wzrostu temperatury o 4-6,1 stopni Celsjusza, podczas gdy większość ekspertów jest zgodna, że musimy utrzymać wzrost poniżej dwóch stopni, aby uniknąć nieodwracalnych perturbacji. Sachs, cieszący się uznaniem ekonomista i starszy doradca przy ONZ zauważył: „Dopuszczamy się fundamentalnych naruszeń granic planety, z których najbardziej radykalnym jest wzrost stężenia gazów cieplarnianych. [...] Droga, którą musimy obrać to poważne uwzględnienie limitu dwóch stopni i zrozumienie powiązanego z nim budżetu węglowego”. Sachs podkreślił wagę porozumień politycznych dla powodzenia tego zamierzenia, w szczególności dla wyników negocjacji ONZ w sprawie zmiany klimatu w Paryżu i przyjęcia w przyszłym roku, uzgodnionych przez społeczność międzynarodową, celów zrównoważonego rozwoju (CZR). Niemniej muszą one iść w parze z silnym naciskiem na technologię. „Dobra nowina jest taka, że szykują się całkiem rewolucyjne zmiany technologii, które umożliwią nam podążanie w zrównoważonym kierunku. To jednak kwestia wyboru. Rynki same nas tam nie doprowadzą. Musimy podjąć decyzję na skalę globalną, że dążymy do zrównoważonej, ekologicznej gospodarki sprzyjającej włączeniu społecznemu”. Sachs zwrócił uwagę na diagram pięciu fal Kondratiewa, jakie miały miejsce od początku rewolucji przemysłowej. Zaapelował, aby szósta została oparta na inteligentnych technologiach, które poprowadzą nas w rok 2050. „Potrzebujemy szóstej fali zrównoważonych i ekologicznych technologii [...] abyśmy mogli zadbać o wszystkich mieszańców planety w sposób zrównoważony środowiskowo”. Zdaniem Sachsa, kluczowi partnerzy w kontekście zmiany klimatu - Australia, Chiny, Indie, Kanada, Rosja, UE, USA i państwa rejonu Zatoki Perskiej - to jednostki gospodarcze, które mogą zmienić bieg rzeczy i rozpocząć szóstą falę wzrostu gospodarczego. Słychać argumenty, że technologia nie jest jeszcze dostatecznie rozwinięta, aby sprostać przeogromnym wyzwaniom stawianym przez zmianę klimatu. Sachs wskazał na nasz niesamowity potencjał, który w ostatnich latach umożliwił szybkie doskonalenie technologii i obniżanie kosztów. „Od 1980 roku wzrosła liczba abonentów usług mobilnych z 20.000 do obecnych 7 miliardów. [...] Koszty sekwencjonowania genomu spadły ze 100 mln USD w 2001 r. do około 1.000 USD dzisiaj - co oznacza kurczenie się mniej więcej o połowę co dziewięć miesięcy. [...] Od roku 1977 nastąpił także radykalny, bo stukrotny, spadek kosztów ogniw fotowoltaicznych”. Musimy jednak, według Sachsa, powiązać fale rozwoju z pewnymi technologiami. „Floty samochodów powinny być nisko- lub zeroemisyjne, a skalowalne zarządzanie i komercjalizacja nadal mają przed sobą fale technologiczne do pokonania. [...] Jeżeli chodzi o energię wiatrową i słoneczną, wyzwaniem pozostaje magazynowanie jej i zarządzanie siecią. [...] Wiele osób jest przekonanych, że technologia wychwytywania i składowania dwutlenku węgla ma potencjał, ale nie została sprawdzona - wykorzystuje się ją na małą, ale istotną skalę”. Kluczowe znaczenie, zdaniem Sachsa, ma stworzenie praktycznych i łatwych w zarządzaniu ścieżek głębokiego obniżania emisyjności, opartych na rewolucji technologicznej. Krajowe ścieżki głębokiego obniżania emisyjności powinny bazować na udoskonaleniach technicznych i strukturalnych na rzecz efektywności energetycznej; na obniżaniu emisyjności sektora energetycznego poprzez inteligentne sieci; na elektryfikacji ostatecznego zapotrzebowania na energię oraz na redukcji emisji procesowych sektorów przemysłu (np. produkcji cementu czy stali) i na redukcji emisji z użytkowania gruntów, zmiany użytkowania gruntów i leśnictwa. „Każdy kraj powinien przygotować własny plan działania, zobowiązując się do podjęcia programów rozpowszechniania technologii w zakresie kluczowych rozwiązań. Świat potrzebuje inwestycji w technologie na wielką skalę. Jeżeli zainwestujemy dziesiątki miliardów, zwrot może być liczony w trylionach”. Niektórzy eksperci ds. zmiany klimatu podkreślają, że jest zbyt późno, by odwrócić bieg rzeczy, ale Sachs przyjął stanowczy ton na zakończenie swojego wystąpienia przed audytorium konferencji: „Dysponujemy fachową wiedzą i technologią, a potrzeba jest pilna - zatem do dzieła”.