Skip to main content

Article Category

Wiadomości

Article available in the folowing languages:

Nanotechnologia: inwestowaliśmy w badania, a gdzie są ich zastosowania?

Nanonauka i nanotechnologia oferują mikroskopijne obiekty o niezwykle dużym potencjale. Jeśli jednak Europa ma w pełni wykorzystać ten potencjał, rezultaty badań muszą przekroczyć drzwi laboratoriów i znaleźć zastosowania przemysłowe. Właśnie zastosowania przemysłowe są temat...

Nanonauka i nanotechnologia oferują mikroskopijne obiekty o niezwykle dużym potencjale. Jeśli jednak Europa ma w pełni wykorzystać ten potencjał, rezultaty badań muszą przekroczyć drzwi laboratoriów i znaleźć zastosowania przemysłowe. Właśnie zastosowania przemysłowe są tematem trzeciej konferencji EuroNanoForum, tym razem odbywającej się w Düsseldorfie w Niemczech. Podczas otwierającej sesji plenarnej sekretarz stanu w niemieckim federalnym ministerstwie oświaty i badań naukowych Thomas Rachel powiedział, że w 2015 r. rynek produktów wykorzystujących nanotechnologię będzie wart 1 miliard euro. Thomas Rachel podkreślił, że korzyści wynikające z zastosowania nanotechnologii nie ograniczają się do sukcesu gospodarczego. Praca w nanoskali może doprowadzić nas do rozwiązań głównych globalnych problemów, takich jak choroby czy zmiana klimatu. Przeciwbakteryjne opatrunki, nowe, lżejsze materiały do produkcji turbin wiatrowych, kontrolowany system dawkowania leków, wysoko wydajne baterie, wykrywanie gazu czy urządzenia do szybkiego wykrywania przyczyny bólu w piersiach to tylko niektóre z przyszłych zastosowań wymienionych podczas pierwszego dnia trzydniowej konferencji. Czy jednak rezultaty tych pionierskich badań są wykorzystywane w przemyśle? Cześć z nich jest wdrażanych, natomiast inne pozostają niewykorzystane, stwierdził szef jednostki ds. nanotechnologii w Komisji Europejskiej Renzo Tomellini. W rozmowie z serwisem CORDIS Wiadomości powiedział, że w takich obszarach, jak nanoelektronika już zarabia się pieniądze. Z kolei w innych na drodze pojawiają się przeszkody opóźniające wprowadzanie nanoproduktów do obrotu rynkowego. W większości przypadków naukowcy wciąż pozostają na etapie umieszczania nanotechnologii w łańcuchu produkcyjnym, na bieżąco dodając do nich wartość - powiedział Renzo Tomellini. - My nie sprzedajemy nanotechnologii, my sprzedajemy produkty - podkreślił. Opóźnienia w zatwierdzaniu kolejnych nanoproduktów można przypisać szeregu czynnikom. Oczywiście wśród nich znajdują się kwestie techniczne (mamy tu w dalszym ciągu do czynienia z nową dziedziną badań). Ale przecież do utrzymywania się bariery spowalniającej wdrażanie w przemyśle produktów wykorzystujących nanotechnologie przyczyniają się również przepisy, czy też niepewność co do konieczności wprowadzania nowych regulacji, obawy wyrażane przez społeczeństwo, brak wykwalifikowanego personelu, niewystarczająca ochrona praw własności intelektualnej i niezdecydowanie firm ubezpieczeniowych. - Pomysły muszą opuścić laboratoria, a małe i średnie przedsiębiorstwa [MŚP] muszą te pomysły podejmować i rozwijać. Państwo tego nie zrobi - powiedział Thomas Rachel. Ale małe i średnie przedsiębiorstwa stoją przed określonymi trudnościami. Małej firmie coraz trudniej jest uzyskać pożyczkę na przedsięwzięcie związane z nanotechnologią, ponieważ ubezpieczyciele obawiają się ryzyka takich przedsięwzięć. Poza tym sami przedsiębiorcy chcieliby poznać historię sektora, w którym zamierzają inwestować, podczas gdy nie jest to łatwe na tak wczesnym etapie rozwoju nanotechnologii. Thomas Rachel zasugerował, że małe i średnie przedsiębiorstwa otrzymałyby najlepszą pomoc na szczeblu regionalnym. Ale i Komisja dysponuje określonymi narzędziami. Na przykład nowe fundusze gwarancyjne ułatwiają małym i średnim firmom uczestnictwo w unijnych ramowych programach badawczych. MŚP, które osiągną najlepsze rezultaty w pracy z nanotechnologiami, będą jednocześnie tymi, które mają największe ambicje na rozwój, zdaniem Renzo Tomelliniego. Oczywiście nanotechnologia musi poradzić sobie z problemami, z którymi boryka się również pozostała część środowiska naukowego, mianowicie z brakiem kadry naukowej, a zwłaszcza inżynierskiej, nieuznawaniem kwalifikacji zdobytych w innym kraju, jak również z problemem niedostatecznej mobilności naukowców pomiędzy krajami i sektorami. Tego typu utrudnienia można wyeliminować tylko na drodze współpracy branż przemysłowych, społeczeństwa i polityków - stwierdził na konferencji Thomas Rachel. Listę wydłużył Nick Hartley, dyrektor ds. technologii przemysłowych w DG ds. Badań Naukowych Komisji Europejskiej. - Jeśli Europa ma czerpać korzyści z pieniędzy obecnie inwestowanych w nanotechnologię, konieczna będzie odpowiednia infrastruktura, rozwój kadr, innowacje przemysłowe oraz skuteczne odpowiedzi na obawy społeczne - powiedział Nick Hartley. Komisja, która ma podwójne możliwości, dąży zarówno do podejmowania właściwych decyzji politycznych, jak i do późniejszego poparcia tych decyzji programami finansowania. Opublikowany w 2005 r. plan działania dotyczący nanotechnologii umożliwił rozpoczęcie działań w ramach przyjętej strategii, a uruchomiony 1 stycznia 2007 r. siódmy program ramowy (7PR) zapewnia znaczące środki (3,5 miliarda euro w ciągu siedmiu lat). Renzo Tomellini jest przekonany, że EU dysponuje narzędziami, dzięki którym uda się uniknąć zjawiska tzw. "europejskiego paradoksu", polegającego na tym, że Europa inwestuje w badania, ale nie potrafi przekształcić ich rezultatów w produkty i w efekcie sprowadza z zewnątrz technologie będąc wynikiem działań badawczych. - Mamy narzędzia, które umożliwią zmianę takiego stanu rzeczy i wzrost jakości - Renzo Tomellini powiedział w rozmowie z serwisem CORDIS Wiadomości.

Kraje

Niemcy