Skip to main content

Article Category

Wiadomości

Article available in the folowing languages:

Superkomputery rzucają nowe światło na ciemną materię

Symulacja rozwijającej się galaktyki przygotowana przez międzynarodowy zespół astrofizyków dostarczyła nowych wskazówek, gdzie naukowcy powinni szukać ciemnej materii. Ciemna materia ma stanowić nawet 85% masy wszechświata. Oddziaływanie grawitacyjne ciemnej materii zdradził...

Symulacja rozwijającej się galaktyki przygotowana przez międzynarodowy zespół astrofizyków dostarczyła nowych wskazówek, gdzie naukowcy powinni szukać ciemnej materii. Ciemna materia ma stanowić nawet 85% masy wszechświata. Oddziaływanie grawitacyjne ciemnej materii zdradziło jej obecność, ale próby jej obserwacji przez teleskop na razie zakończyły się fiaskiem. Nowy aparat NASA - teleskop Fermi - mapuje niebo od wielu miesięcy. Konstruktorzy teleskopu mają nadzieję, że będzie on w stanie wykryć ciemną materię, a szanse na to może zwiększyć nowa symulacja. Konsorcjum Virgo - zespół naukowców z Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii i Kanady - wykorzystało jedne z największych superkomputerów w Europie do stworzenia symulacji. Na symulacji widzimy "halo ciemnej materii" otaczające Drogę Mleczną, rozszerzone w następstwie serii gwałtownych zderzeń mniejszych kawałków ciemnej materii, które powstały w czasie Wielkiego Wybuchu. Nie wiadomo z jakich cząstek jest zbudowana ciemna materia. Niemniej uważa się, że w odpowiednich warunkach mogą one wytwarzać promienie gamma, widzialne dla teleskopu Fermi. Promienie gamma są wytwarzane w momencie zderzenia się cząstek w obszarach dużej gęstości ciemnej materii. Naukowcy argumentowali wcześniej, że Fermi powinien poszukiwać promieni gamma pochodzących z satelitów Drogi Mlecznej, gdyż centra satelitów powinny być bardzo gęste. Odkrycie zespołu Virgo przeczy temu przekonaniu, pokazując, że łatwiej będzie wykryć promienie gamma z dala od centrum Drogi Mlecznej. Skupienie się na centrum mogłoby doprowadzić do błędnej interpretacji, ponieważ promienie gamma pochodzące z innych źródeł, takich jak chmury gazowe w miejscu powstawania gwiazd, mogą być mylnie uznane za obłoki promieniowania emitowane przez ciemną materię. "Takie obliczenia pozwalają nam ostatecznie "zobaczyć", jak powinno wyglądać rozmieszczenie ciemnej materii w pobliżu Słońca, gdzie jest szansa na jej wykrycie" - powiedział profesor Simon White, dyrektor ośrodka badawczego przy Instytucie im. Maxa Plancka. Symulacje przeprowadzono w Leibniz-Rechenzentrum w Monachium, w Niemczech, na Uniwersytecie w Durham w Wielkiej Brytanii i na Uniwersytecie w Groningen, w Holandii. "Rozwiązanie zagadki ciemnej materii będzie jednym z największych osiągnięć naukowych naszych czasów. To ciekawe, że nawet teoretyczne prace w zakresie głównych problemów naukowych są obecnie prowadzone przez międzynarodowe zespoły, takie jak nasz" - powiedział profesor Carlos Frenk, dyrektor Instytutu Kosmologii Komputerowej przy Uniwersytecie w Durham. Wyniki opublikowano w czasopiśmie Nature.

Kraje

Kanada, Niemcy, Niderlandy, Stany Zjednoczone

Powiązane artykuły