Europa musi robic wiecej, zeby osiagnac cele Lizbonskie niz tylko porownywac tabele wynikow, twierdzi Belgia
Belgia przygotowała dokument oceniający konkurencyjność UE, który ma zostać poddany dyskusji w Radzie Europejskiej w marcu. Dokument - 'Europejski 'pięciobój': strategia wzrostu Wspólnoty dla gospodarki europejskiej' (A European 'pentathlon': A Community growth strategy for the European economy') - kwestionuje otwartą metodę koordynacji. Utrzymuje, że droga rozwoju musi opierać się na pięciu kamieniach węgielnych: konwergencji, reformie podatków, badaniach, rynku globalnym i politycznym przywództwie. Raport stwierdza, że zrealizowanie lizbońskiego założenia - przekształcenia UE w najbardziej konkurencyjną, opartą na wiedzy gospodarkę świata do roku 2010 jest mało prawdopodobne, 'gdyż wdrożona metoda - tak zwana otwarta metoda koordynacji - jest zbyt nieformalna.' 'Mimo wszystko, zestawianie po prostu tabel wyników i raportów oraz porównywanie stosowanych metod i rezultatów, które osiągnięto w różnych państwach członkowskich przynosi niewielkie efekty, a [...] Unia Europejska zaczyna przypominać gospodarczy sztab ekspertów' czytamy w dokumencie. Belgia utrzymuje, iż zbytnią wagę przywiązuje się do ocen na poziomie narodowym, a to wywołuje wrażenie, iż problemy, którym musi sprostać europejska gospodarka są zróżnicowane w zależności od państwa. Ponadto przyjęcie 'podejścia narodowego' stwarza ryzyko osłabienia unikatowego społecznego modelu europejskiego poprzez współzawodnictwo w działaniach narodowych, które może prowadzić do socjalnego i fiskalnego dumpingu. Raport wskazuje obszary w dziedzinie badań, w których Europa pozostaje w tyle za swoimi konkurentami - inwestycje, patenty, eksport zaawansowanej technologii. Przedstawia też specjalną propozycję w sprawie zwiększenia funduszy UE. Mianowicie, kiedy mechanizm finansowy na lata 2007 - 2013 zostanie wdrożony połowa wszystkich wydatków powinna zostać przeznaczona na badania i rozwój (B+R), a czwarta cześć wydatków regionalnych państw członkowskich zaliczonych do funduszy strukturalnych powinna zostać niejako odłożona z przeznaczeniem na projekty B+R. 'Krótko mówiąc oznacza to, że w ramach nowych mechanizmów finansowych na okres 2007-2013 wydatki na badania i rozwój powinny być systematycznie zwiększane do poziomu 16 procent ogółu zobowiązań i 18 procent wszystkich płatności.' Nowe inicjatywy, takie jak zwiększenie inwestycji na badania wymagają 'świeżego' przewodnictwa politycznego, a ono musi nadejść z Komisji Europejskiej, napisano w dokumencie. 'W praktyce wyłącznie Komisja powinna odpowiadać za implementację nowej strategii wzrostu i monitoring zgodnie z kodem konwergencji' mówią Belgowie. Komisja powinna również przeprowadzić oceny wzrostu tak, aby ustalić w jaki sposób środki podjęte na poziomie narodowym dostosowane są do strategii przyjętej w kodzie konwergencji. Dokument został przesłany do europejskich przywódców przez premiera Belgii, Guya Verhofstadta, w ramach przygotowań do ich zbliżającego się spotkania. Podsumowujące twierdzenie dokumentu ma niejako wymusić odpowiednie działania z ich strony: 'Szefowie państw europejskich i rząd stoją przed wyborem: mogą zadowolić się porównywaniem tabel i planów działań albo mogą wzbić się na szczyt nowego projektu Wspólnotowego, śledząc drogę euro i rynek wewnętrzny.'
Kraje
Belgia