Zmiany na szczycie: Anneli Pauli opowiada serwisowi CORDIS Wiadomości o swojej wizji WCB
Wspólne Centrum Badawcze (WCB) Komisji Europejskiej ma nowego zastępcę dyrektora generalnego, którego wizją jest WCB znane w całej Europie i poza jej granicami ze swojej doskonałości naukowej, niezależności i dużego znaczenia społecznego. Anneli Pauli przed objęciem swojego stanowiska w kwietniu tego roku była wiceprezesem Akademii Fińskiej odpowiedzialnym za badania. Zakres odpowiedzialności w jej nowej pracy jest równie duży. Anneli Pauli pokazała serwisowi CORDIS Wiadomości schemat organizacyjny WCB podzielony na dwie części. Połowa z siedmiu instytutów badawczych i trzech dyrekcji podlega dyrektorowi generalnemu WCB Rolandowi Schenkelowi, a połowa dr Pauli, która docenia oddaną w jej ręce dodatkową odpowiedzialność i już odwiedziła każdy ze swoich instytutów. Doświadczenie dr Pauli wyniesione z Akademii Fińskiej oraz jej ponad 10-letnie zaangażowanie w prace komitetów UE dobrze przygotowały ją do pracy na stanowisku w WCB, pozwalając na "poznanie Brukseli z drugiej strony ogrodzenia". Teraz, kiedy znalazła się w środku, dr Pauli ma jasne pojęcie o tym, jak podnieść status WCB. - Centrum może zwiększyć swoją rozpoznawalność jedynie poprzez własne działania - powiedziała w rozmowie z CORDIS Wiadomości. Działania te muszą opierać się na trzech filarach, którymi są "doskonałość, doskonałość i jeszcze raz doskonałość. Jeśli robisz coś w doskonały sposób, stajesz się znany dzięki swoim działaniom", mówi dr Pauli. Niedawnym osiągnięciem, które na pewno zwiększy renomę WCB, było przyjęcie 10 z 13 propozycji sesji na doroczny zjazd Amerykańskiego Stowarzyszenia Rozwoju Nauki (AAAS) w Stanach Zjednoczonych. Jest to największa na świecie wielodyscyplinarna konferencja naukowa, dlatego obecność na niej powinna ogromnie poprawić rozpoznawalność WCB poza Europą. Jednak również na własnym podwórku trzeba prowadzić działania budujące reputację. Dr Pauli uważa, że WCB musi wnieść wkład w podnoszenie rangi utalentowanych kobiet-naukowców. Jeśli chodzi o obsadę etatów, WCB wypada dobrze na poziomie wyższego kierownictwa - w zeszłym roku trzy kobiety mianowano na najwyższe stanowiska. Jednak wśród specjalistów i w kierownictwie średniego szczebla kobiety są mniej widoczne. Okazuje się, że w 2004 r. w WCB pracowało tylko 360 kobiet, podczas gdy cały zespół liczył 1476 pracowników. - Jest to powszechne zjawisko, obserwowane również w państwach członkowskich, które nie nastraja zbyt optymistycznie - mówi dr Pauli. W Finlandii, rodzinnym kraju dr Pauli, kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn, a jednak nadal nie zajmują zbyt wielu najwyższych stanowisk badawczych. Jej zdaniem "wygląda na to, że 'szklany sufit' nadal funkcjonuje", a przebicie się przez bariery wymaga "aktywnej postawy". Dr Pauli sprawia wrażenie osoby, która wraz z dyrektorem generalnym gotowa jest promować taką aktywną postawę. W ciągu ostatniego roku trzy kobiety mianowano w WCB na wyższe stanowiska kierownicze. Zastępca dyrektora generalnego uważa, że te nominacje są "dobrym przykładem tego, co można osiągnąć, jeśli jest się oddanym swojej pracy". - Niektóre kobiety nie rozpoczynają karier zawodowych, a wiele innych, wychowując dzieci, pracuje na pół etatu - wyjaśnia dr Pauli. Matki muszą być w domu, kiedy ich dzieci wracają ze szkoły, a w niektórych krajach przygotowują im obiad w czasie dnia szkolnego, ponieważ szkoły wysyłają uczniów do domu, aby zjadły posiłek. - Ogólnie rzecz biorąc, społeczeństwa Europy nie mają w planach promowania równości. Jest to problem strukturalny - uważa dr Pauli. Są jednak ludzie, którzy mają możliwości zaoferowania większego wsparcia kobietom-naukowcom: chociażby osoby strzegące dostępu do różnych komitetów naukowych, a także te, które zapraszają prelegentów do udziału w międzynarodowych konferencjach. - Ludzie ci w pierwszej kolejności myślą o starszych profesorach płci męskiej, którzy przemawiali już podczas setek konferencji. A przecież zazwyczaj można też znaleźć młodą kobietę, której do tej pory nie dano szansy i która ma coś nowego do powiedzenia. Kobiety potrzebują zachęty i czują potrzebę bycia dostrzeżonym - mówi dr Pauli. - Za to odpowiedzialni są ludzie zajmujący stanowiska podobne do mojego - dodaje. Czy dr Pauli otrzymała ten rodzaj wsparcia, które chciałaby, aby młodsze kobiety otrzymywały dzisiaj? - Ogólnie nie wydaje mi się, bym w swoim życiu miała tyle czynnego wsparcia, ile dawano niektórym mężczyznom, ale były pewne wyjątki - mówi z namysłem. Zwraca uwagę, że mężczyźni-naukowcy często mają promotora lub zajmującego wyższe stanowisko kolegę, który informuje ich o wkrótce dostępnych stanowiskach i pomaga zdobyć właściwe doświadczenie, np. w komitetach, zwiększające szanse w ubieganiu się o takie stanowiska. Oczywiście nie taki rodzaj wsparcia umożliwił dr Pauli osiągnięcie obecnej pozycji. Tak jak wszyscy inni na konkretnej liście wysyłkowej otrzymała elektroniczną wiadomość i postanowiła złożyć wniosek. Z kolei kierując uwagę na wydarzenia najbliższych miesięcy, w harmonogramie prac WCB wielkimi krokami zbliża się ocena ex post szóstego programu ramowego. Panel wysokiego szczebla odpowiedzialny za tę ocenę zostanie powołany jesienią. Zachowanie w nim równowagi płci to tylko jedno z wyzwań, przed którymi stanie WCB. - Nie zawsze jesteśmy zadowoleni w kwestii równowagi płci w tych panelach, ale przynajmniej bacznie obserwujemy, co się dzieje - mówi dr Pauli. Panel przedstawi zalecenia dla WCB dotyczące dalszego rozwoju oraz sposobów "osiągania jeszcze lepszych rezultatów niż teraz", mówi dr Pauli. Poza tym dr Pauli będzie nadzorowała przeglądy roczne przypisanych jej instytutów WCB (jeden przegląd już zakończyła), będzie też czuwała nad przejściem Centrum do realizacji siódmego programu ramowego (7PR). Na pierwszy rzut oka WCB powinno wyglądać w 7PR bardzo podobnie, jak w trakcie 6PR; przecież budżet się nie zmienia (ponad 300 milionów euro rocznie). Lecz "każdy program ramowy oznacza odnowę, która jest wymaganiem narzuconym, ale ja uważam, że jest to zdrowa sytuacja", mówi dr Pauli. Zmiany na szczycie na pewno przyczyniają się do dalszej odnowy WCB i, można mieć nadzieję, do jego dobrej kondycji. WCB bowiem nadal wspiera Komisję Europejską w tworzeniu polityki poprzez zapewnianie niezależnego doradztwa naukowego o wysokiej jakości.