CORDIS - Wyniki badań wspieranych przez UE
CORDIS

Article Category

Article available in the following languages:

Czy roboty oparte na sztucznej inteligencji odbiorą pracę klasie średniej?

Według teoretyka politycznego Toma Parra, sztuczna inteligencja odbierze pracę tylko niektórym osobom, jednak znacznie większa liczba pracowników będzie musiała dostosować się do jej nowej roli w naszej pracy.

Społeczeństwo icon Społeczeństwo

Nasze kanały informacyjne pełne są dyskusji na temat szybkiego rozwoju sztucznej inteligencji (SI) i rozwiązań takich jak ChatGPT i Stable Diffusion, które mogą szybko – choć niejako na chybił trafił – generować prace, takie jak wypracowania czy zdjęcia, na podstawie komend tekstowych. Czytając je, można by pomyśleć, że pisarze i fotografowie wkrótce powtórzą los operatorów wind, których praca została zautomatyzowana i wyparta przez maszyny. Parr, profesor w Instytucie Polityki i Studiów Międzynarodowych na Uniwersytecie Warwick w Zjednoczonym Królestwie, niemal codziennie słyszy jedno pytanie: „Czy roboty odbiorą mi pracę?” „Ze względu na tak szybki rozwój sztucznej inteligencji trudno jest przewidzieć jej wpływ z jakimkolwiek stopniem pewności, co oznacza, że wszystko, co mówi się na ten temat, należy traktować z pewną dozą ostrożności”, ostrzega Parr. Standardowa odpowiedź Parra na to pytanie brzmi: tak, sztuczna inteligencja (lub technologia w ogóle) odbierze pracę niektórym ludziom – ale prawdopodobnie nie tobie. „Myślę, że szanse na to, by technologia pozbawiła pracy osoby z klasy średniej, są stosunkowo niskie”, wyjaśnia. „Z kolei szanse na to, że wpłynie ona na rodzaje miejsc pracy, które będą dostępne w przyszłości, są znacznie większe”. Jak twierdzi Parr, powodem tego jest fakt, że choć technologia rozwija się szybko, jej wdrażanie przebiega raczej powoli – co oznacza, że jej wpływ jest stopniowy, a nie natychmiastowy. „W przypadku osób pracujących obecnie w zawodach klasy średniej wpływ sztucznej inteligencji na stabilność ich zatrudnienia będzie raczej ograniczony”, mówi. „Technologia będzie miała bardziej bezpośredni wpływ na dziedziny, które zdecyduje się studiować następne pokolenie pracowników klasy średniej”.

Sztuczna inteligencja zmieni sposób naszej pracy

Nie oznacza to, że dzisiejsi pracownicy z klasy średniej mogą stracić czujność. „Choć to mało prawdopodobne, by sztuczna inteligencja zabrała im pracę, z pewnością ją zmieni”, zauważa Parr. Jak wyjaśnia, typowa praca obejmuje wykonywanie różnych zadań – analizy, pisanie, koordynowanie spotkań itp. Chociaż sztuczna inteligencja nie przejmie wszystkich tych zadań, może wyeliminować lub przynajmniej zmienić niektóre z nich. W rezultacie charakter wykonywanej pracy będzie się z czasem zmieniał. „Często możemy zaobserwować, zwłaszcza w przypadku zawodów klasy średniej, że automatyzacji ulegają rutynowe, przyziemne aspekty pracy”, mówi. Dobrą wiadomością jest to, że mamy dzięki temu więcej czasu na wykonywanie bardziej zaawansowanych, kreatywnych zadań wymagających krytycznego myślenia. „W pełni spodziewam się, że sztuczna inteligencja zmieni charakter zawodów klasy średniej, zwiększając zapotrzebowanie na wysokie umiejętności w zakresie zarządzania poznawczego, dobre umiejętności komunikacyjne, kreatywność itp.”, dodaje Parr. Innymi słowy, bezpośrednim skutkiem rozwoju sztucznej inteligencji nie będzie odebranie nam pracy, ale pomoc w lepszym jej wykonywaniu. „W tym sensie sztucznej inteligencji nie należy postrzegać jako zagrożenia, ale jako kolejne narzędzie, które wszyscy możemy wykorzystać, aby poprawić wydajność wykonywanych przez nas zadań”, zauważa Parr. Może jednak lepiej nie mówić tego windziarzowi – jeśli kiedykolwiek jakiegoś spotkamy. Dowiedz się więcej na temat badań Parra nad tym, jak technologia kształtuje rynek pracy: Rola sprawiedliwości społecznej w obliczu zawirowań na rynku pracy

Słowa kluczowe

Sztuczna inteligencja, SI, roboty, miejsca pracy, technologia, praca klasy średniej, praca